Musical

A wszystko zaczęło się tak niewinnie...

Pewnego wieczoru (mógł być to styczeń, bo szybko zapadł zmrok), w małym pokoju przy ulicy Ujejskiego 27, z ust Ojca Emiliana padło zdanie: "Zróbmy musical o świętym Franciszku"! I zrobiliśmy...

Łatwo o tym pisać, pięknie wspominać... Jednak każdy sam wie najlepiej ile trudu, błogosławionego trudu, kosztowało nas przygotowanie spektaklu.

Niebo sprzyjało nam do samego początku. Pierwszym krokiem było napisanie wniosku do Unii Europejskiej o dofinansowanie. Choć szanse były naprawdę niewielkie, każdy po cichutku wierzył, że jednak się uda. Ku naszemu zdziwieniu i ogromnej radości, Komisji Europejskiej spodobał się pomysł i wsparła nasze musicalowe poczynania.

Z ogromnym zapałem i odpowiednimi funduszami rozpoczęliśmy pracę. Naprawdę ciężką pracę... Ze sztuką aktorską mieliśmy niewielkie doświadczenie, nie wspominając o śpiewie i tańcu... Od lutego do czerwca każdy z nas powolutku odkrywał w sobie aktora, śpiewaka, tancerza... Nasz musical, opowiadający historię św. Franciszka, - "Chodźcie tutaj wszyscy", jest polskim przekładem włoskiego spektaklu "Forza venite gente".

Dokładnie 4 czerwca 2005 roku, na Górze św. Anny miała miejsce prapremiera spektaklu. Drżące z nerwów głosy, trzęsące się kolana... Włożyliśmy w spektakl całe nasze zdenerwowane serca. Oklaskom nie było końca... I trudno powiedzieć, kto przeżył większy szok- czy publiczność, która nie wiedziała, czego się spodziewać, czy my, którzy nawet nie marzyliśmy, że może być tak pięknie.

Po sukcesie prapremiery przyszedł czas, by oczarować premierą, która miała miejsce 12 czerwca,'u siebie', czyli w kościele św. Antoniego na Karłowicach. Nerwy jeszcze większe... Jednak entuzjazm publiczności załagodził wszelkie spięcia i pozwolił cieszyć się kolejnym małym wielkim sukcesem.

To był początek naszego tournee. Występowaliśmy w Nysie (18 VI'05), Brzegu Dolnym (6 XI'05), Świebodzicach (19 XI'05), na Górze św. Anny raz jeszcze (15 IX'06), w Kłodzku (4 XI'06), Borkach Wielkich (21 I'07)... Każdy występ był inny... Ze względu na nowe miejsce, inną publiczność, ale też ze względu na nasze aktorskie potknięcia. Myślę, że niezapomnianym pozostanie występ Brata Leona ( w tej roli Tomasz Kiliszek) w Brzegu Dolnym. W skrócie można by ten epizod nazwać- "Uciekający pieniek". Kto widział, dobrze wie, o czym mowa. Temu, kto nie miał okazji zobaczyć na żywo, pozostaje obraz zarejestrowany na płycie, który idealnie oddaje komizm tamtej sytuacji. Zdaje się, że w jakiejś części na tym właśnie polega aktorstwo, żeby z miną profesjonalisty wyjść z każdej nieprzewidzianej sytuacji.

Nie ma potrzeby opisywania każdego występu... Wszystkie były na swój sposób wyjątkowe... Fakt, że udało nam się zrobić coś wielkiego i pięknego przekonuje, że trzeba marzyć... I wierzyć w pragnień urzeczywistnienie... I w Bożą dłoń, która zawsze wie, co i kogo gdzie umieścić trzeba... Bo czasem naprawdę niewiele trzeba, by najśmielsze sny stały się rzeczywistością...

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z musicalu:

Góra Świętej Anny, czerwiec 2005 - prapremiera
Wrocław, czerwiec 2005 - premiera
Nysa 2005
Brzeg 2005
Góra Świętej Anny, 16 wrzesień 2006
Kłodzko, 04 listopad 2006
Kalendarz
Październik, 2008
Pn Wt Śr Cz Pt So Nie
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
Kronika
Rocznica śmierci św. Franciszka to ważne franciszkańskie święto - dlatego ważne i dla nas. W wigilię...
25. Obóz Adaptacyjny w Białym Dunajcu - relacja Ani z I roku studiów, która zagościła w naszej...
Już 2 lata temu o.Emilian szepnął o Korsyce i niektórzy wpisali ją już w swoje marzenia.. i oto...

Przejdź do kroniki

Galeria

Zapraszamy do galerii!


Biały Dunajec


Musical


Out of time

 
 
Licznik: 163138 Kontakt