Intencja na dziś

Za naszych spowiedników i kierowników duchowych, za wszystkich kapłanów - o gorliwość w posłudze i bezpieczeństwo od wszelkiego zła

Zdjęcia

Kalendarz Antoniego

pn wt śr cz pt so nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

Wyświetl pełny kalendarz

Włącz się w DA!

Chcesz włączyć się lub pomóc w tworzeniu DA? Napisz nam o tym!

korespondencja z duszpasterzem

Out of Time cafe

Out Of Time CafeGdzieś poza czasem, w zawieszeniu między jawą a snem, między niebem a ziemią jest zmyślona kawiarnia Out Of Time. Kawiarnia, w której spotykają się ludzie. Ich pragnienia, miłości i tęsknoty mieszają się z zapachem kawy z cynamonem i tańczą z płomieniami świec. Ich najskrytsze szepty wplatają się ukradkiem między dźwięki muzyki, szukając w nich ukojenia... Do kawiarni może przyjść naprawdę każdy. Z całym swoim bagażem doświadczeń, z torbami pełnymi emocji, z kieszeniami wypchanymi okruchami miłości, których nawet ptaki już nie chcą. Każdy. I siebie wyśpiewać... wygrać... wypłakać... wykrzyczeć... wymilczeć...


Kawiarnia Out Of Time wymyślona została z tęsknoty... Tęsknoty za czasem minionym, za "Past Beautiful"  (tak razem z Przyjaciółmi zwykliśmy nazywać wszystkie wspólne chwile). Zawsze cudowne chwile... To był nasz Pozaczas, zawsze twórczy, spędzany przy dźwiękach muzyki, na rozmowach, trwających czasem nawet do rana. Troszkę jakby obok rzeczywistości. Później każde z nas poszło w swoją stronę. Spotykamy się coraz rzadziej. I choć trudno czasem rozmawiać, kiedy spotka się kilka zupełnie różnych światów, zawsze pełno w nas miłości.

Out Of Time Cafe
Tęsknota za czasem przepełnionym dźwiękami, rozmowami, przyjaźnią oraz potrzeba uwalniania się ze swoich emocji - oto główne powody pierwszego i kolejnych spotkań w Out Of Time.

To niewyobrażalne i trudne do opisania uczucie, kiedy około północy radość z tworzenia i z siebie nawzajem zaczyna mieszać się nagle z ogarniającym zmęczeniem. Szczerze przyznaję, że jest to jeden ze stanów, które uwielbiam... Nad opadającymi powiekami i tysiącem innych spraw zwycięża muzyka, której nasze serca nadają rytm. Tyle serc, a jeden rytm...


Do tej pory sześć razy spotkaliśmy się w Out Of Time. Jest nas coraz więcej. Rozwijamy się wokalnie, ale i muzycznie. Na pierwszym wieczorku grałam tylko ja. Cichutki dźwięk gitary towarzyszył jesiennym nastrojom... Później gitara basowa, gitara klasyczna, skrzypce, flet, trąbka... Jednak największą radością było dla mnie, kiedy po jednej z niedzielnych mszy podszedł do mnie Filip i zapytał, czy jeszcze potrzebujemy osób do naszych wieczorków. Pewnie!- odrzekłam mu i zapytałam czy chce śpiewać. Na co on odpowiedział, że gra na pianinie. To już był niemalże szczyt moich marzeń (samym szczytem jest kontrabas). Kawiarnia zaczęła żyć jeszcze pełniej. Muzyka podkreśla każde słowo, każdy grymas twarzy, gest...


Out Of Time CafeDo tej pory wykonywaliśmy utwory innych artystów, z którymi identyfikowaliśmy się. W planach mamy autorskie spotkanie w kawiarni. Zaśpiewać i zagrać własne piosenki, nasze wiersze, z naszymi aranżacjami muzycznymi, będzie dopełnieniem marzenia...

Całym sercem wierzę, że długo jeszcze będziemy wyśpiewywać i wygrywać siebie... Czasem lubię sobie wyobrażać, że przygotowujemy któryś już wieczorek, a przed sceną biegają nasze dzieci, coś tam podśpiewują, przeszkadzają, chcą wszystkiego dotknąć... Bo nasze dzieci też przecież będą zdolne muzycznie - po mamusiach i tatusiach... Taki "Future Beautiful"...

Ach... I dziękuję Siemionkowi, że ma tyle siły...
Fiedurka

Zachęcamy do obejrzenia zdjęć z kawiarni Out of Time, a przede wszystkim zapraszamy do posłuchania na żywo kolejnej edycji.