Rozwój oczami dziecka
Jak rozwija się Twoje dziecko?
Co może sobie myśleć?
1.tydzień
Wokół mnie ciemny korytarz…
Mamo, gdzie ja jestem…?
Tunel się kończy, a przede mną wolna przestrzeń… tutaj jest cieplutko i przyjemnie – chcę tu zastać!
Moja mamusia pewnie nic jeszcze o mnie nie wie… Trochę szkoda.
Za to ja mogę wam już teraz powiedzieć jaki będę jak urosnę: czy będę duży, wysoki czy niski, jakie będę miał rysy twarzy i budowę ciała…
Ale fajnie… zrobię jej niespodziankę!
2.tydzień
Już postanowione! Będę tutaj mieszkać.
Podoba mi się to miejsce… jest tu miło i przytulnie. Czasami wydaje mi się, że gra muzyka… chyba wyczuwam mamusię! Jestem ciekawy czy ona też już o mnie wie?! Mam nadzieje, że gdy się dowie będzie się cieszyć, tak jak ja cieszę się, że mogę być tak blisko niej…
3.tydzień
Nagle zrobiło się jakby głośniej. Całe moje mieszkanko drży… Znam skądś ten dźwięk, ale tym razem jest jakby bliższy…
Już wiem… to SERCE!
Ale tak jakby… moje.
4.tydzień
Mam wrażenie, że w moim mieszkanku robi się ciasno… To chyba przez te długie coś… na dole i na górze – niby podobne do siebie, ale inne… Ciekawe do czego będą mi później potrzebne?
Teraz mogę się np. złapać za głowę. O popatrzcie, sięgam!
5.tydzień
Na razie jestem bardzo malutki, ale wyczuwam jakby coś wewnątrz mnie się zmieniło…
Czuję się pełniejszy w środku. Pewnie kiedyś dowiem się co tam w środku jest… i czy w ogóle będzie mi potrzebne…
6.tydzień
Mam wrażenie jakby w moim mieszkanku robiło się ciasno … rozumiem, że cały czas rosnę, ale … co to ?!
Ciągle widzę te dwie rzeczy, przemykające mi przed oczami. Są jak małe zwierzątka, które wszędzie za mną podążają?
Ciekawe do czego będą mi potrzebne? Teraz mogę się np. złapać za głowę. O popatrzcie, sięgam!
7.tydzien
Pamiętacie te dziwne zwierzątka, co cały czas za mną podążały … one nadal to robią, ale teraz wiem przynajmniej, że to żadne tam zwierzątka – to rączki. W dodatku zauważyłam, że zakończone są paluszkami … Dziwne te małe coś … ani nie są takie same, ani nawet nie ruszają się razem – tylko każde inaczej…
Jednak dzięki nim wyczułem zarys buzi – nosek i oczka…
Czego to się taki mały człowieczek nie dowie… naprawdę ciekawe…
8.tydzień
Teraz to już naprawdę wszystko słyszę i nic się przede mną nie ukryje!
Słyszę nie tylko to co dzieje się tu w środku, ale też to co dzieje się, na zewnątrz – wokół mamy. Choć może troszkę inaczej…
A i jeszcze jedno! Wiem już na pewno jakiego koloru będę miała oczka!
Póki co … zachowam to dla siebie. A mama dowie się dopiero długi czas po tym jak się do niej przeprowadzę i opuszczę to mieszkanko.
To będzie dla niej kolejna niespodzianka…
9.tydzień
Cały czas czuję, że coś w środku mnie się zmienia i to bardzo szybko… ale nie wiem co… i nawet nie mogę tego dotknąć…
Ojej! Co to takiego! Mój mały świat nagle zmienił kolor. To pewnie też sztuczka tego wszystkiego w środku!
Dlatego reaguje na coś co się zmieniło w świecie mamy…
10.tydzień
Może dzięki temu co się we mnie dzieje nauczyłem się kilku sztuczek… jak np. ruszanie rękami
Co za odkrycie!
Mam ochotę tańczyć, podskakiwać, przeciągać się! Czym by tu się jeszcze pobawić? Hmm… Może tym długim czymś co łączy mnie z mamusią?
Jak myślicie nadawałoby się na skakankę?
11.tydzień
Na całym moim ciele pojawiło się dziwne coś… czuję się jakbym był ubrany w specjalny kombinezon- jest leciutko różowy, bo chyba tak nazywa się ten kolor. Ale nie wiem… Do tego jest bardzo cieniutki, można powiedzieć, że lekko przeźroczysty…
O jejku! Wszystko mi widać! Nie podglądajcie!
12.tydzień
Czuję, że już tak bardzo się nie zmieniam. No może trochę nadal rosnę, ale poza tym nic…
Chociaż! Chwila! Zauważyłem coś całkiem nowego! Na moich paluszkach pojawiła się jakby twarda płytka… Na dodatek na tym przedziwnym kombinezonie pokazały się… włosy. Ojej i na głowie też mam!
13. tydzień
Oj, a to co jest? Taka dziwna chmurka w moim baseniku… Może da się dotknąć… Nie? Dlaczego ma inny kolor? To chyba taka inna woda… Co to może być? Trzeba pomyśleć…
Niby taka duża i mądra głowa, ale ja naprawdę tego nie wiem…
14. tydzień
Mamusiu, popatrz! Uśmiecham się do Ciebie! Popatrz, potrafię! Pewnie tego nie widzisz, ale kiedyś Ci pokarzę, obiecuję.
Chętnie bym też powiedział Ci jak bardzo Cię kocham, ale nie mogę… Ten płyn, w którym tak fajnie mi się pływa ciągle mi przeszkadza… Połykam go i nic nie mogę powiedzieć…
Ale obiecuję, że kiedyś to zrobię i uśmiechnę się do Ciebie. Tak jak teraz.
15. tydzień
Zastanawiam się, myślę… i dochodzę do wniosku… że nie wiem.
Tyle we mnie zmian, a ja ciągle nie wiem jak to się nazywa, do czego tamto służy?
No, na przykład ta czerwona autostrada na rękach. Cały czas wydaje mi się, że jeżdżą tam małe autka. No i też nie wiem jak mogą się nazywać?!
16. tydzień
Jestem bardzo ruchliwy, mamo!
Zobacz jak płynnie potrafię ruszać rączkami i nóżkami. Uczę się jeszcze podnosić główkę… ojej! Jaka ona ciężka… Ale dam radę… zobacz mamo jak ładnie mi wychodzi. Już prawie umiem.
Hmm… może jednak innym razem. Na razie jestem chyba za malutki, aby się tak przemęczać.
17. tydzień
Czuję, że powolutku zaczynam nabierać ciałka. Robię się jakby pełniejszy, jest mi cieplej i jakoś łatwiej mi się poruszać.
Ciekawe co nowego potrafi moja buzia i gardełko? Sprawdźmy co się stanie jeśli włożę do buzi palec… hmm może zmieści się i cała dłoń?
18. tydzień
Jakie śmieszne znaczki!! Co to jest? Takie małe, zabawne
i pokręcone. No i każdy inny. Są na każdym paluszku.
Ale fajnie się kręcą. Oj… zaczyna mi się kręcić w głowie od tych znaczków.
19. tydzień
Mieszkam tu już chyba wystarczająco długo, bo powoli zaczyna mi się nudzić… Nie ma niczego nowego do zabawy, a wsłuchiwanie się w świat mamy jest takie trudne. Przecież nie wszystko rozumiem… Czuję za to o wiele lepiej…
O nie! Znowu pikantne jedzenie! Dlaczego musze to znosić skoro wiadomo, że wolę słodkie?
20. tydzień
Słyszę i wiem doskonale co teraz robi mama. Teraz pewnie słucha muzyki, bo jest taka spokojna i cicha – mama oczywiście, nie muzyka…
Yp… Yp… Yp… co to za dziwna muzyka… Yp… ale chyba nie perkusja yp… prawda?
Aha! Jeszcze jedno Yp… czy to na głowie to loczki? Yp… Yp…
21. tydzień
Dziwne. Wcale się nie zmęczyłem, a jestem taki śpiący. Ale to fajne… Bo jak zamknę oczka widzę takie ciekawe obrazki. I one się ruszają.
Hmmm… No i znowu.
Uwaga, uwaga! Nadaje wiadomości z krainy snu… Dzisiaj znowu pełno dziwnych kształtów kolorów… to takie pouczające.
22. tydzień
Nie mam Wam wiele nowego do powiedzenia. Prawie wcale się już nie zmieniam, tylko cały czas rosnę. Mam tyle energii, że moje mieszkanko powoli mi nie wystarcza…
O! Ktoś właśnie dotknął mojego małego świata – ciekawe co się stanie jeśli kopne w to miejsce? O! Mama się poruszyła, chyba się cieszy. No to jeszcze raz… i kop!
23. tydzień
Słyszę jak rodzice w dziwny sposób mówią do mnie… raz bardzo spokojnie, raz bardzo wesoło. Opowiadają mi bajki – tak myślę – jeszcze nie rozumiem znaczenia słów, ale to bardzo miłe dźwięki.
Kiedy będę już na mamy świecie poproszę ją, aby znowu opowiedziała mi bajkę. Może wtedy zrozumie… ba! na pewno!
24. tydzień
Mam mnóstwo energii! Obracają się, podskakując, kopiąc i przeciągając mam mnóstwo zabawy, Jestem jak prawdziwy sportowiec… no może trochę mniejszy.
Jedyne na co musze uważać to moja nadal cienka i przeźroczysta skóra. Ale już niedługo będzie tak samo silna jak skóra mamy. Zobaczycie.
25. tydzień
Fajny ten mój wodny świat – taki prywatny basen. Tutaj trochę światełka, tam muzyka – w takich warunkach można się pluskać. A w dodatku ciepełko! Prawdziwy raj na ziemi.
Problem w tym, że cały czas połykam ten płyn – szkoda, że nie ma różnych smaków.
26. tydzień
Potrafię już bez żadnego problemu ruszać mięśniami. Choć oddychanie coś mi nie wychodzi – bo niby naprężam mięśnie, ale nie czuje żadnej różnicy: ciągle tylko ta woda i woda…
Może dla odmiany pobawię się skakanką – tak naprawdę to pępowina, ale to już wiecie, prawda? Ona się tak fajnie naciąga – można ją szarpać i ciągnąć do woli. Ależ ja mam silny uścisk.
Nie martw się mamo, skakance nic się nie stanie.
27. tydzień
Tak sobie patrzę i niewiele widzę. Moje mieszkanko… No może mniej przytulne niż na początku, ale nadal jest tylko moje. I co jeszcze… woda – no tak mój basenik. O! i jeszcze skakanka…
i jeszcze JA. Jednak pojemne jest to moje mieszkanko.
28. tydzień
Co to za nieznośne światło?!
Hej, mamo, zgaś to – ja tutaj próbuje spać!
No i po co jeszcze ten hałas? Co tam się dzieje na zewnątrz? Znowu jakieś podglądanie? Ale po co – skoro wiadomo, że prawidłowo się rozwijam.
No dajcie mi spać!
Dziecko też człowiek.
29. tydzień
Jestem z siebie taki dumny! Czuję się pełniejszy, mięciutki
i gładziutki. Mam coraz bardziej zaokrąglone kształty.
Ale ten nowy wygląd też mi się podoba.
Aha i jeszcze coś… coś jak takie głoski nad oczami. Nie wiem co to, jak zwykle zresztą, ale zasłania oczka i tak fajnie łaskocze…
30. tydzień
Halo! Hej, tam na górze! Głodny jestem… Pamiętaj mamo, że musisz dbać o to, abym i ja się najadał…
Wiem, ze jem ostatnio bardzo dużo, ale to nie moja wina, że jestem wiecznie głodny…
Mam ochotę na coś słodkiego… Mamo, no! Nie każ się prosić!
31. tydzień
Trochę tu ciasno! Mam coraz mniej miejsca na podskoki
i kopanie… Ale nie martw się, mamo! To że już tak często Cię nie kopię nie znaczy, że coś się ze mną dzieje złego…
Ja chyba już dorosłem na tyle, aby zachowywać się nieco mniej chaotycznie…
32.tydzień
I w dół i w górę… a teraz fikołek – i do góry nogami. Ale frajda – mogę do woli zmieniać pozycje – mam tyle pomysłów… może tak stanąć do góry nóżkami… dziwne… nawet nie kręci mi się w głowie.
No dobra, koniec tej zabawy… trochę tu za ciasno na takie harce.
33.tydzień
Oj! Ale zabawne uczucie. Czy to nie moje paluszki… tak te u nóżek. To łaskocze! Hahaha!
Ojejku… a co to? Jakiś dziwny ten dźwięk… To chyba nie w moim brzuszku, tylko w mamy… i to nie ja! Daję słowo!
Mamo, chyba musisz coś zjeść, bo burczy Ci w brzuchu. Nie żeby przeszkadzał mi ten dźwięk… ale trochę ciężko się śpi w takim hałasie.
34.tydzień
Ale tu mało miejsca… czyżbym tak bardzo urósł? Chyba muszę trochę ograniczyć swoje szalone ruchy… Ale to nie przeszkadza mi w pobawieniu się z mamą.
Mamo! A teraz zagadka:
Czy to moja nóżka, rączka, czy łokieć?
35.tydzień
Ale ze mnie akrobata… chociaż nie mogę się już tak wyginać jak wcześniej. Trochę szkoda…
Co nie zmienia faktu, że nadal mogę się do woli ruszać… no może nie do woli..
To co? Główka w gorę, czy w dół?
36.tydzień
Uwielbiam, gdy mama czyta mi albo puszcze muzykę. Albo, gdy śpiewa mi swoją ulubioną piosenką. Głos mamy jest dla mnie najmilszym dźwiękiem pod brzuszkiem. :)
Mamo, zaśpiewaj mi proszę… to będzie nasza ulubiona piosenka.
37.tydzień
Chyba zbliża się jakieś ważne wydarzenie, bo ze strachu coraz więcej jem. Może nie ze strachu, zresztą nie wiem dlaczego… ale naprawdę bardzo dużo jem, więcej niż zwykle – może to zapasy na jakąś podróż?
I chyba od tego jedzenia zrobiłem się cięższy, bo czuję jakbym nagle spadał…
38.tydzień
Jestem gotowy na spotkanie nowego świata! A co! Jak przygoda, to przygoda! :)
Pewnie nie możesz się mnie doczekać…
Ale chyba jeszcze chwilkę tu posiedzę… tak dla pewności albo na pamiątkę…
39.tydzień
Chyba będę płakać… albo nie – będę krzyczeć…
Ale nie martw się mamo, to tak tylko, ze szczęścia…
40.tydzień
Może to już pora na moje wielkie wyjście… a może jeszcze nie!
Ojej! Ja spadam…. o nie! Chcę jeszcze zostać… tu jest tak cieplutko i bezpiecznie…. A tam? Przecież nie znam tamtego świata!
Chcę do mamy!





